Mojregion.eu - Mój region w Europie

Nowe regulacje wydobycia gazu łupkowego niepotrzebne

Nie ma potrzeby wdrażania nowych przepisów dotyczących ochrony środowiska w przypadku poszukiwań gazu łupkowego, przynajmniej dopóki nie zacznie się go wydobywać na skalę komercyjną, wynika z najnowszych badań opublikowanych przez Komisję Europejską. Działania związane z poszukiwaniem gazu z łupków są już objęte unijnymi i krajowymi  przepisami, czytamy w raporcie przygotowanym na zlecenie Komisji Europejskiej przez belgijską firmę Philippe & Partners. Raport wskazuje jedynie na ewentualną konieczność poprawienia zasad konsultacji społecznych w ramach przygotowania studium oddziaływania na środowisko naturalne, które jest wymagane przy wydawaniu pozwoleń na inwestycje w sektorze energetycznym.

Przykładowo kwestie ochrony wód, na które powołują się krytycy poszukiwań gazu łupkowego, są już objęte prawodawstwem UE w ramach ramowej dyrektywy wodnej, dyrektywą w sprawie wód podziemnych i dyrektywą w sprawie odpadów górniczych. Z kolei  stosowanie chemikaliów reguluje rozporządzenie REACH. "To nowa technologia i nie mamy konkretnych przepisów dotyczących gazu łupkowego, ponieważ jest to nowa sprawa", powiedziała Marlene Holzner, rzeczniczka Komisji Europejskiej w dziedzinie energii. "Tak więc badanie mówi tylko, że istniejące przepisy mają zastosowanie do gazu z łupków, że narzędzia prawne są i muszą być tylko zastosowane”, powiedziała EurActiv, dodając, że badanie przeprowadzono tylko w czterech krajach - Polsce, Francji, Niemczech i Szwecji. Raport opublikowano 27 stycznia.

"Analiza prawna przeprowadzona dla Dyrekcji Generalnej ds. Energii Komisji Europejskiej pokazuje, że mamy dobre prawo regulujące wydobycie gazu niekonwencjonalnego. Oznacza to, że w najbliższych latach KE nie będzie proponowała nowych dyrektyw w sprawie gazu niekonwencjonalnego", ocenił europoseł Konrad Szymański (PiS/EKR) po ogłoszeniu raportu firmy Philippe&Partners.

Zdaniem kancelarii Philippe & Partners wydobycie gazu z łupków jest na razie zbyt małe, by uzasadniało tworzenie szczegółowych przepisów. "Ani na poziomie europejskim, ani na szczeblu krajowym nie zauważyliśmy znaczących braków w obecnych ramach prawnych”, napisano w raporcie.

Zdaniem autorów raportu to jednak nie powód do "samozadowolenia", ponieważ ocena odnosi się tylko do aktualnej skali wydobycia gazu łupkowego w Europie. Eksploatacji gazu z łupków na skalę komercyjną wymagałoby większych manewrów prawnych, podkreślono w raporcie.

Europa ma mniejsze doświadczenie w eksploracji skał łupkowych jako nowego źródła gazu ziemnego i eksploatacja na skalę komercyjna nie ma jeszcze miejsca, ale to "należy się tego spodziewać w ciągu kilku lat", czytamy w raporcie.

Zdaniem eurodeputowanego PJN Pawła Kowala raport P&P nie przesądza jednak sprawy. „To jedna zwycięska bitwa dla polskiej energetyki, ale wojna o jej przyszły kształt trwa nadal. Środowiska zainteresowane utrzymaniem energetycznego status quo w Europie będą nadal walczyć o swoje. Widać jednak, że ich głos słabnie”, twierdzi Kowal. Europoseł PJN uważa, że należy iść za ciosem i przygotować podsumowanie określające, jakie konkretne korzyści przyniósł, a jakie przyniesie rozwój branży łupkowej w Polsce i w innych krajach. Wzorem mają być pozytywne skutki rozwoju branży dla amerykańskiej gospodarki. Kowal podkreśla, że Polska „nie powinna naciskać na przyspieszanie jakichkolwiek działań legislacyjnych w sprawach wydobycia gazu łupkowego, nawet gdyby istniały szanse „ugrania” czegoś dodatkowo, bo proces tworzenia w tej sprawie nowych regulacji niesie zbyt duże ryzyko, że przybliży się niebezpieczeństwo wprowadzenia przez kogoś takich zapisów, które warunki eksploatacji złóż tylko pogorszą”.

Entuzjaści vs. krytycy

Premier Donald Tusk powiedział w zeszłym roku, że Polska, licząc na przerwanie swojego uzależnienia od rosyjskiego gazu, planuje rozpoczęcie handlowej produkcji gazu z łupków w 2014 r. Większość projektów znajduje się obecnie w fazie badań sejsmicznych a niektóre z nich przeszły już do fazy wiercenia, która ma zintensyfikować się po roku 2014.

Z szacunków amerykańskiego Departamentu Energii ilość gazu uwięzionego w łupkach skalnych w naszym kraju może zaspokoić zapotrzebowanie Polski na gaz na najbliższe 300 lat. Za eksploatacją złóż gazu łupkowego opowiada się trzy czwarte Polaków, a przeciw jest tylko 4 proc. - wynika z jesiennego sondażu CBOS

Technologia ta ma jednak także zagorzałych przeciwników. Na początku stycznia tysiące Bułgarów protestowało przeciwko poszukiwaniom gazu z łupków w ich kraju ze względu na obawy związane z niebezpieczeństwem zatrucia wód podziemnych, wstrząsów sejsmicznych i poważnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego.

Źródło: EurActive

 

Opublikowano: Czwartek 02 Lutego 2012 przez Beata Skowrońska ostatnia aktualizacja: Czwartek 02 Lutego 2012

Wróć