Konferencja naukowa „Rozwój regionów metropolitalnych – wyzwania dla programowania”
Termin: 10 stycznia 2012 r.
Miejsce: Katowice, Uniwersytet Ekonomiczny
Polskie środowisko naukowe, w szczególności regionaliści, zaprezentowało dyskusję na temat roli i zadań stojących przed miastami, głównie metropoliami, i w tym kontekście również przed zarządzającymi krajem. Spotkanie ukazało złożoność problematyki, zainteresowanie środowiska naukowego zagadnieniami miejskimi, teoretyczne propozycje rozwiązań, wymianę lokalnych doświadczeń oraz istotną potrzebę nie tyle już rozmowy ile podjęcia konkretnych działań.
Spotkanie rozpoczęło się od nawiązania do toczącej się obecnie debaty na temat przyszłego kształtu unijnej polityki spójności oraz miejsca jakie zajmie w niej problematyka miejska. Dyskusję w tym panelu rozwinęła Minister Rozwoju Regionalnego Elżbieta Bieńkowska, która wyraziła przypuszczenie, iż w nowym okresie programowania Polska może otrzymać ok. 68-80 mld euro i jest to najprawdopodobniej ostatnie tak duże finansowanie dla naszego kraju. Stąd tak ważne jest by nasza gospodarka rzeczywiście została oparta na wiedzy, mając nadzieję, iż uruchomi to stały wzrost, który będzie kontynuowany także po zakończeniu finansowania przedsięwzięć ze środków europejskich. Pani Minister zwróciła również uwagę, iż zgodnie z projektami rozporządzeń dot. polityki spójności po 2013 roku, w przyszłym okresie programowania ma być większe ukierunkowanie na rezultaty. W najbliższym czasie rząd zamierza przedstawić wstępny układ programów operacyjnych, rozważa także opracowanie krajowego programu miejskiego.
W drugim panelu, którego tematem przewodnim była polityka miejska, prof. Zygmunt Ziobrowski z Instytutu Rozwoju Miast wskazał, że zastanawiając się co ma być przedmiotem polityki miejskiej, trzeba sobie odpowiedzieć na pytania: jakie mamy problemy i na co nas stać. Według prof. Ziobrowskiego w Polsce należałoby:
- zachęcić miasta do współpracy (obecnie miasta chętniej konkurują niż współpracują, wobec czego powinno się podjąć próby przełamania tej sytuacji, np. za pomocą grantów na współpracę),
- kontynuować proces rewitalizacji (istnieje obawa, że zakończenie finansowania ze środków europejskich zahamuje rozpoczęte procesy odnowy, stąd niezbędne jest wsparcie miast na tym polu),
- rozwijać transport publiczny w dużych miastach (wiadomym jest, że kolejne drogi nie uzdrowią zakorkowanych miast),
- wzmocnić małe miasta dla wielofunkcyjnych rynków pracy.
Potrzebę opracowania i realizowania krajowej polityki miejskiej uważa się za oczywistą (prof. Florian Kuźnik, Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach). Prof. Ziobrowski za tak samo potrzebne uznaje planowanie w zakresie miast na poziomie regionalnym, które stanowi „pas transmisyjny" między poziomem krajowym a lokalnym.
Prof. Aleksandra Jewtuchowicz z Uniwersytetu Łódzkiego na pytanie czy powinna być prowadzona polityka miejska odpowiedziała, że oczywiście, jednak to pociąga za sobą kolejne pytanie, na które potrzebna jest odpowiedź - po co należy ją prowadzić. Profesor wskazuje, że polityka miejska powinna dotyczyć miast różnej wielkości, co jednocześnie wpływa na to kto ma ją prowadzić (np. polityka krajowa nie będzie dotyczyła wszystkich miast). Jednocześnie nie ma jednego modelu polityki miejskiej.
Gospodarka się globalizuje ale i metropolizuje, powiedziała Danuta Kamińska, Skarbnik Miasta Katowice, reprezentująca Komisję Skarbników Miast Unii Metropolii Polskich. Duże miasta są „fabrykami" PKB. W Polsce dopiero budujemy metropolie, stąd potrzebne jest dla nich wsparcie z poziomu krajowego, a priorytetem powinna być dobra polityka metropolitalna. Pani Kamińska zwróciła jednocześnie uwagę na istotny problem - trudność zarządzania obszarami metropolitalnymi, co wynika między innymi z konieczności współpracy wielu podmiotów.
Potrzebę współpracy a nie konkurencji między miastami, jak również potrzebę określenia zasad sprawnego zarządzania obszarem metropolitalnym jako jedne z istotniejszych wyzwań, podkreślali wszyscy uczestnicy spotkania. Prof. Krystian Heffner z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach wyraził opinię, iż zasadniczym problem polityki miejskiej jest kwestia samego funkcjonowania obszarów miejskich, albowiem występują istotne trudności w porozumieniu się przedstawicieli miast i gmin ościennych. Zagadnienie nie jest proste, ponieważ interesy potencjalnych partnerów mogą być rozbieżne. Metropolie nie mogą tylko czerpać ze swojego otoczenia, albo tak być postrzegane.
Problemem miast jest także postępująca suburbanizacja, wobec czego rozwiązaniem może być restrukturyzacja i rewitalizacja. Należy rozwijać potencjał miast, ale jednocześnie nie pozwolić na ich "rozlewanie się". Ponadto jeżeli chcemy prowadzić politykę miejską, to niezbędna jest wiedza na temat tego, co dzieje się w miastach, wobec czego bazowanie tylko na danych GUS jest niewystarczające.
Profesor wskazał, że Polska na tle Europy prezentuje się jako kraj nieustannych reform. Należy uregulować sprawy warunkujące rozwój przestrzenny, a idąc dalej zasady współpracy w obszarach przestrzennych. Pod pozorem braku czasu nie można również narzucać rozwiązań, gdyż może to prowadzić do błędów. Potrzebne jest wytworzenie kultury planistycznej (prof. Zbigniew Kamiński z Politechniki Śląskiej).
Podczas trzeciego panelu, poświęconego zagadnieniom programowania rozwoju w regionach metropolitalnych prof. Stanisław Korenik z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie stwierdził, iż metropolizacja jest faktem, a jeżeli nie będziemy jej programować, to może pojawić się chaos.
Na zależność między polityką i programowaniem uwagę zwrócił prof. Tadeusz Kudłacz z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Polityka może istnieć bez programu, natomiast nie jest możliwy program bez polityki.
Podobnie jak poprzedni prelegenci podkreślił, iż cechami które istotnie warunkują programowanie rozwoju obszaru metropolitalnego są: funkcjonowanie wielu podmiotów oraz asymetria w sile negocjowania tego dokąd zmierzamy. Stąd ważne jest integrowanie horyzontalne a zadaniem dla regionu jest stworzenie programu rozwoju dla obszaru metropolitalnego. Niezbędne jest negocjowanie, przekonywanie się nawzajem i dochodzenie do stanowiska, w którym interesy partnerów będą odpowiednio reprezentowane.
Prof. Krzysztof Gasidło z Politechniki Śląskiej również zwrócił uwagę, iż nie dysponujemy skutecznymi narzędziami na poziomie ponadlokalnym do rozwoju obszarów metropolitalnych, a dla zapewnienia skuteczności planowanych działań niezbędne są odpowiednie środki finansowe. Zasugerował obserwację metropolii zachodnich i próbę porównania ich z krajowym potencjałem metropolitalnym, by tym samym zastanowić się w jakim kierunku należałoby zmierzać. Z Unii Europejskiej dostajemy pieniądze na odpowiednie instytucje i infrastrukturę. Pojawia się wobec tego pytanie czy wykorzystamy to do zainicjowania trwałego wzrostu czy tylko skonsumujemy?
Profesor nawiązał również do konieczności zachowania równości partnerów reprezentujących różne interesy. Partnerstwo jest wielopoziomowe, wielodziedzinowe. To że potencjalna metropolia dysponuje np. odpowiednim potencjałem ludzkim by być metropolią niewiele znaczy, jeżeli nie będzie odpowiedniego „dowództwa", gdyż podjęte starania pójdą w „rozsypkę".
Podczas ostatniego panelu poświęconego studiom foresightowym, zdefiniowano jak należałoby rozumieć foresight, tj. nie jako prognozowanie czy przewidywanie a jako kreowanie przyszłości, którego istotą jest zmniejszanie ryzyka i wyprzedzające rozpoznanie (prof. Andrzej Klasik z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach).
Prof. Tadeusz Markowski z Uniwersytetu Łódzkiego wyraził opinię, że obecnie jesteśmy raczej w fazie mody na studia foresightowe aniżeli traktowania ich jako użytecznego narzędzia. Eksperci angażowani do tego procesu powinni być zarówno wewnętrzni (np. z danego województwa) jak i zewnętrzni (np. z innych regionów). Pewnym problemem jawi się także to, że na ekspertów zgłaszają się ludzie młodzi (inaczej niż zagranicą), co może oznaczać brak odpowiedniej wiedzy i doświadczenia, a to przełoży się w efekcie na trafność proponowanych scenariuszy i rozwiązań. Wysokiej klasy specjaliści często mają już tyle obowiązków, iż nie znajdują możliwości na zaangażowanie się w tego typu projekty.
Dr Leszek Trząski z Głównego Instytutu Górnictwa odniósł się do głównego zarzutu jaki przedstawiają przeciwnicy stosowania studiów foresightowych, według których przyszłość jest zawsze inna niż przygotowane scenariusze. Zgodnie z opinią dr Trząskiego jest to jednocześnie główny argument, przemawiający za myśleniem foresightowym, którego zadaniem jest raczej odpowiedź na pytanie - „co jeśli?"
Jak wskazali uczestnicy panelu, studia foresightowe mogą służyć do proponowania pewnych założeń strategii rozwoju województwa. Być może wskazane by było najpierw spojrzenie holistyczne, które pozwoliłoby następnie zdecydować, które branże są strategiczne i dla nich zastosować studia forsightowe, mając na względzie koszt, czas i zaangażowanie odpowiednich ekspertów do badania.
Podsumowując spotkanie, organizatorzy konferencji przedstawili, że efektem spotkania będzie raport końcowy, dostępny w późniejszym terminie, zawierający rekomendacje z konferencji, odnośnie prowadzenia polityki metropolitalnej.
Spotkanie zostało przygotowane przez Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach we współpracy z Komitetem Przestrzennego Zagospodarowania Kraju PAN oraz Komisją Studiów nad Przyszłością Górnego Śląska PAN.
Więcej informacji: Konferencja naukowa „Rozwój regionów metropolitalnych - wyzwania dla programowania"
fot. Aleksander Kaczmarek








